Varia V

To już  nasze piąte Varia! Dziś o dalekich echach antycznej taktyki w oddziałach prewencji oraz kolejnej ciekawej rzymskiej broni-  gwiżdżących pociskach. Nie milkną także echa ostatniego wyjazdu do Nijmegen, oraz kolejnego do Xanten. Zapraszam!

Scavi di Pompei pędzla Filippo Palliziego, 1870 r.

Znamy to wszyscy z filmów. Banda barbarzyńców szarżuje na karne rzymskie szyki i rozbija się o nie jak o ścianę, względnie łamie szyk i miesza się z legionistami w bezładnej młócce (vide Gladiator). Jak wyglądało to w rzeczywistości? Otóż różnie jak pewnie zgadujecie :)

Całe szkolenie musztry, dziś nie mające żadnego znaczenia na polu bitwy, było niegdyś być albo nie być całych armii. Utrzymanie szyku oznaczało przetrwanie, wszelkie luki i pomyłki- ucieczkę z pola bitwy okupioną gigantycznymi stratami. To właśnie ucieczka a nie sama bitwa niosła ze sobą najwięcej poległych. Bitwy Rzymian z Germanami czy Celtami przypominały więc zapewne coś takiego:


To wprawdzie tylko ćwiczenia ale pokazują pewne mechanizmy tożsame z tymi które rządziły polem walki w antyku. Pierwsza szarża w bitwie jest wyjątkowo niebezpieczna, może zasądzić o losach całych batalii. Dlatego też stójkowi zbijają się w masę, tak by wytrzymać to pierwsze najsilniejsze uderzenie. Gdy tylko impet natarcia się załamie, szyk się rozluźnia. Zasadniczo w starciu biorą udział tylko pierwsze szeregi, pozostałe karnie czekają na swą kolej, ewentualnie uzupełniają luki, ubezpieczają swoich towarzyszy. Jak widać "legioniści" nie stoją ramię w ramię, ale zachowują pewne odstępy. Przerwy takie zalecają też stratedzy rzymscy. W ok. trzeciej minucie filmiku pojawia się też "pociąg"- rzymska formacja podobna do tej nazywała się cuneus. Można było nią przełamać szyk wroga, gdy ten był nie dość głęboki bądź zmieszany.

Na temat tego jak centurie rzymskie operowały w czasie walki można by napisać osobną książkę- pozostawię Wam na razie tę garść przemyśleń i filmik.

Archeolodzy brytyjscy badający wciąż i wciąż Wał Hadriana dokopali się do ciekawych zabytków. Wśród licznych pocisków do proc odkrytych na terenie rzymskiego fortu w miejscowości Burnswark, znalazły się też dość nietypowe egzemplarze. Część kamieni była bowiem wydrążona- w czasie lotu wydawały więc one specyficzny świst. Czy był to element walki psychologicznej czy też rodzaj antycznych rac sygnałowych- czekamy na dalsze ustalenia. Tymczasem możecie zobaczyć i usłyszeć pociski w tym artykule (odtwarzacz z dźwiękiem na samy dole).

Buszując w sieciowym zbożu natrafiłem na zakazane gęby znanych nam skądinąd legionistów i gladiatorów :) Ich flash- mob na ulicach Nijmegen można zobaczyć w tym krótkim filmiku.

Na deser świetna aplikacja dzięki której możecie sami prześledzić dzieje Colonii Ulpii oraz obu obozów Vetera. Co tu dużo gadać, jest prosta ale bardzo wymowna- do obejrzenia tutaj.

To tyle jeśli chodzi o różności odnalezione tu i ówdzie.  Już jutro żołnierze contubernium Rogati udadzą się do Bydgoszczy na zaproszenie włodarzy tamtejszego portu lotniczego- relacja wkrótce!



Obraz Palliziego znaleziony w domenie publicznej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ratzeburg

Pvgio