Turniej łuczniczy w Chełmży

22.07 zjechaliśmy do Chełmży, żeby na Dniach Miasta zademonstrować wszem i wobec nasze łucznicze talenty.


Rogatvs jest z nami zawsze dyktą, eee to jest duszą :)


Z tymi talentami to oczywisty żart, potrafimy trafiać jedynie w cele wielkości budynków gospodarczych (jak na przykład stodoły ). W turnieju obstawiliśmy końcówkę stawki, a laury zwycięzców przypadły reprezentantom Wieków Średnich. Musicie bowiem wiedzieć, że stworzyliśmy swoisty multi-epokowy turniej: wspomniani średniowieczniacy, przedstawiciele Skonfederowanych Stanów Ameryki oraz Nasza wesoła, rzymska kompania (jako, że dwie ostatnie grupy cenią pracę niewolników i nie lubią ludzi z północy wnet znaleźliśmy wspólny język :) ).


Takie rzeczy się dzieją gdy zapomnisz upgradować pancerze i pójdziesz w broń i tarcze...

Impreza choć krótka, dała Nam dużo radości, pozwoliła też omówić bieżące sprawy contvbernivm. Najbliższą większą wyprawą będzie Ratzeburg- niestety nie dane mi będzie zdać Wam relacji z tego obozu, jednakże poproszę grzecznie któregoś z kolegów o krótkie resume.

Wszystkie fotki mojego autorstwa, wykonane cegłofonem.
Inne, jakże mądre zdjęcia obejrzycie pod tym fejsbukowym linkiem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ratzeburg

Pvgio