Tykwa- pytania

Dziś o pewnej roślince i jej bardzo pożytecznych owocach.

Tykwa pospolita ( lagenaria siceraria) zwana także kalebasą jest krewniaczką dyni. Jej owoce, oprócz tego, że są jadalne posiadają szereg innych zastosowań- wytwarza się z nich naczynia, różnego rodzaju pojemniki, lampiony i instrumenty muzyczne. Z nasion wytwarza się olej. Wszystkie tykwy świata wywodzą się od dwóch podgatunków- afrykańskiego i azjatyckiego. 

Tak też można używać tykwy.


To, że Starożytni znali tykwę jest pewne. Apicjusz w swojej Sztuce kulinarnej podaje szereg przepisów na potrawy z tym warzywem. Jeśli chodzi o znaleziska archeobotaniczne to znane mi są dwa: owoc odnaleziony na stanowisku Oedenburg/Biesheim–Kunheim, we Francji (I w. n. e.) i nasiona odnalezione na terenie rzymskiego vicus w Petinesca–Vorderberg w Szwajcarii (III w. n. e.). Co ciekawe badanie DNA tykw wykazało ich azjatyckie korzenie. Dużo- nie dużo.

Jakby nie było rekonstruktorzy wzięli się za uprawę tykw i ich przerabianie na manierki. Trzeba Wam wiedzieć, a o czym nie wspomniałem wcześniej, że wysuszony owoc nie przepuszcza wody. Na naczynie do przechowywania płynów nadaje się znakomicie. Manierka taka pojawiła się nawet na rapaksowym fejsbuczku. Swojego czasu dyskusję w contubernianym kręgu rozpalał temat tykwy- manierki. Czy to aby koszerne? Czy nosili, w jaki sposób itd. Rekonstruktorzy na zachodzie zdawali się nie mieć wątpliwości (ale jak wiemy podpatrywanie innych grup może być pułapką ).

Początkowo podobał mi się ten trend- tykwy wypierały powoli manierę przechowywania wody w żelaznych manierkach na oliwę- lagunculae. Jak wygląda takie naczynie po kilku sezonach nie muszę chyba wyjaśniać. Spokoju nie dawała mi tylko jedna rzecz- gdzie się podziały tykwy w ikonografii? Same owoce mają charakterystyczny kształt- pojawia się on na średniowiecznych miniaturach i obrazach. Osobiście nie znam żadnego przedstawienia w sztuce rzymskiej.

Co wiec zrobić by uniknąć sądu rabinackiego w procesie o koszerność? Bezpieczniej używać manierek ceramicznych lub bukłaków- na Nasze szczęście źródłowo potwierdzonych.
Werdykyt: sprawa w toku. Tykwa jak najbardziej znana, ale czy drążona- nie wiadomo. 


P.S. Jeśli znacie jakieś przedstawienia tykw w sztuce rzymskiej, bądź dysponujecie jakimiś innymi materiałami pomocnymi w rekonstrukcji- piszcie w komentarzach. Pomogłoby nam to bardzo.


Pomocny w napisaniu posta był wydany w 2012 artykuł A short history of Lagenaria siceraria (bottle gourd) in the Roman provinces: morphotypes and archaeogenetics pp. Angeli Schlumbaum i
Patrici Vandorpe z Uniwersytetu w Bazylei, Szwajcaria.

Apicjusz zdradził mi sekrety swojej kuchni za pośrednictwem Ireneusza Mikołajczyka i Sławomira Wyszomirskiego. Książkę wydał UMK w Toruniu w 2012 roku.

Zdjęcie mieszkańców Indonezji, wprowadzających w życie praktykę drążenia tykw wykonał w 1995 roku Władymir Łysenko. Autor umieścił je 10 lat później na Wikipedii, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0

Komentarze

  1. Trzeba liczyć chyba jedynie na jakieś nowe znalezisko, bo czego jak czego, ale tykwy faktycznie w ikonografii (a tej widziałem naprawdę dużo) nie uświadczyłem. Ciekawa to rzecz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzbrajamy się w cierpliwość i ceramiczne manierki :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ratzeburg

Pvgio