Lucus et locus
I jest zwyczaj wśród pobożnych podróżnych, że jakiemuś świętemu gajowi albo świętemu miejscu przydrożnemu składają ofiarę, modlą się, kładą jabłko i odpoczywają przez krótki moment.
Florida, 1
Chciałbym, żebyśmy przyjrzeli się dziś jednemu z fresków z tzw. Willi Agryppy Postumusa. Willa ta położona była u samych stóp Wezuwiusza i musiała być jedną z pierwszych pochłoniętych przez wybuch. Ścianę jednego z pomieszczeń zdobi fresk z takim właśnie uświęconym krajobrazem, mieszającym żywych i zmarłych, świat materialny i duchowy.
Nasz wzrok od razu kieruje się ku środkowi obrazu; znajduje się tam posąg siedzącej bogini (czyżby Ceres? ) oraz smukła kolumna wotywna. Za nimi widzimy potężne drzewo, prawdopodobnie dąb; na samym końcu jest jeszcze mała rotunda. Święte miejsce znajduje się na kamienistym pagórku, oddzielonym od okolicy strumieniem bądź stawem. Prowadzi do niego wąska kładka- idzie po niej para Rzymian wraz z dzieckiem. Mężczyzna wskazuje całe założenie laską. Dodatkowo po lewej jak i prawej stronie kompozycje zamykają dwie, mniejsze już kolumny; jedna zwieńczona kraterem, druga prawdopodobnie posągiem z brązu. O lewą kolumnę oparł się pasterz, jego rogata trzódka zdaje się nic sobie nie robić z sakralnego otoczenia.
![]() |
Posąg bogini. |
![]() |
Pasterz i jego trzoda. |
![]() |
Wypoczywający podróżny. |
![]() |
Ledwie widoczna para postaci. |
Sztuka pompejańska tego okresu obfituje w podobne przedstawienia, pokazujące połączony świat codziennego życia oraz duchowego aspektu kultury rzymskiej.
Komentarze
Prześlij komentarz